Czy dzieci jeszcze słuchają Mozarta i Bacha?
Marta — Czy dziecko, które chodzi do zwykłej podstawówki, może się dziś zainteresować Mozartem, Bachem albo Beethovenem? Uczyłaś muzyki w takiej szkole. Jak to wyglądało u ciebie?
Kasia — Pracowałam w mieście, w którym nie było filharmonii. Na lekcjach zaczynaliśmy więc od podstawowych pytań. Co to jest filharmonia? Kto tam gra? Dlaczego nikt nie śpiewa piosenek z radia? Dzieci brały udział w wyjazdach i koncertach edukacyjnych, ale rzadko miały okazję usłyszeć na żywo orkiestrę symfoniczną.
Marta — I nawet jeśli filharmonia jest w mieście, można latami przechodzić obok i nigdy nie wejść do środka. Pamiętam, jakie wrażenie zrobił na mnie budynek filharmonii w Szczecinie. Myślę, że sama jego architektura obudziła w wielu osobach ciekawość tego, co dzieje się w środku.
