Magia ciszy – kiedy dzieje się najwięcej
Być może zauważyliście, że podczas zajęć pojawiają się momenty ciszy. Nie są to przypadkowe przerwy czy momenty, gdzie nauczyciel, nie ma pomysłu co dalej, ale są to jedne z najcenniejszych chwil w całym spotkaniu.
W tych chwilach ciszy dzieci przetwarzają to, co przed chwilą usłyszały. Ich mózgi pracują na najwyższych obrotach, porządkując doświadczenia rytmiczanek w metrum dwudzielnym, trójdzielnym czy nieregularnym (na 5, 7, 11), a także tonalności – durowej, molowej, lidyjskiej, frygijskiej, miksolidyjskiej, doryckiej, eolskiej czy lokryckiej.
To właśnie w ciszy zaczynają się procesy myślowe prowadzące do pierwszych "dialogów muzycznych" Waszych dzieci. Na początku widzicie reakcje przypadkowe - dziecko może odpowiedzieć coś zupełnie innego niż to, co śpiewałam. To normalne i piękne! To są nieadekwatne odpowiedzi do kontekstu, ale są ich pierwszym krokiem. Później przychodzą reakcje celowe, coraz bardziej zbliżone do tego, co dziecko przed chwilą usłyszało.
A co jeśli moje dziecko milczy?
To pytanie słyszę często i odpowiadam: nie martwcie się wcale!
Każde dziecko wybiera swój moment, w którym zechce wejść w muzyczny dialog. Niektóre dzieci mogą być na zajęciach bardzo ciche przez wiele tygodni, ale to nie znaczy, że są nieobecne. Wręcz przeciwnie! Ich mózg cały czas rejestruje wszystkie muzyczne propozycje, wszystkie skale, rytmy i metra, które słyszały.
Być może Wasze dziecko jest jeszcze na etapie absorbcji - pochłaniania i zanurzania się w bogatą zawartość muzyczną. To pierwsze stadium audiacji wstępnej, należące do pierwszego typu jakim jest akulturacja. I to jest absolutnie w porządku. Każde dziecko ma swoje tempo.
Czym właściwie jest ta tajemnicza "audiacja"?
Audiacja dla muzyki jest tym, czym myślenie dla mowy.
Brzmi tajemniczo? A to naprawdę proste pojęcie! Audiacja to nic innego jak rozumienie, myślenie i swobodne poruszanie się po muzycznych treściach.
Wyobraźcie sobie rozmowę: wiecie, o czym mówi Wasz rozmówca, rozumiecie kontekst, rozpoznajecie ton jego głosu. W muzyce dzieje się dokładnie to samo, ale aby dziecko mogło "rozmawiać" muzyką, potrzebuje najpierw bogatej palety doświadczeń muzycznych.
Dlaczego Wam o tym piszę?
Bo chcę, abyście wiedzieli, że nasze zajęcia to nie tylko fajny muzyczny czas. Jako rodzice dokładacie cudowną cegiełkę do rozwoju Waszych dzieci. Wczesny kontakt z muzyką, eksploracja świata dźwięków - to wszystko zapewnia naturalny proces przechodzenia przez kolejne typu i stadia audiacji.
I jeszcze jedno: rozwój muzyczny nie równa się rozwojowi biologicznemu.
Jeśli dziecko nie jest w żaden sposób stymulowane muzyką, nie będzie szybko przechodziło przez kolejne stadia. Ten etap może przesunąć się na dużo późniejszy wiek. Stąd czasami pojawiają się wśród dorosłych powiedzenia: "słoń nastąpił mi na ucho". A tak naprawdę taki dorosły być może zatrzymał się na którymś z początkowych etapów audiacji wstępnej.
Ale to nie znaczy, że jest za późno! Po prostu wczesny kontakt z muzyką pozwala dziecku przejść szybciej i w sposób naturalny przez kolejne etapy. Tempo tego przechodzenia zależy też od poziomu wrodzonych zdolności muzycznych. Każde dziecko, które przychodzi na świat rodzi się z określonym poziomem zdolności muzycznych, tak jak z poziomem inteligencji. Ten poziom może być: bardzo niski, niski, średni, wysoki i bardzo wysoki. Warto pamiętać, że zdolności są cechą nabytą a nie dziedziczną i każde dziecko może się rozwijać, i każde może to robić w zupełnie innym tempie.
Dlaczego nie kieruję rączkami Waszych dzieci?
Może zauważyliście, że nie pokazuję dzieciom "jak mają się ruszać" podczas naszych piosenke i rytmiczanek? Nie ustawiam ich rączek czy nóżek w określony sposób. To świadomy wybór, wynikający z głębokiego szacunku do naturalnego odbioru muzyki przez dziecko.
Spontaniczna reakcja ruchowa jest najcenniejsza, bo pozwala dziecku doświadczać muzykę w sposób autentyczny, zgodny z jego wewnętrznym odczuwaniem.
Ruch według Rudolfa Labana
Podczas zajęć gordonowskich opieramy się między innymi na elementach ruchu według Rudolfa Labana. Szczególnie ważny jest dla nas ruch swobodny, naturalny, płynny i ciągły, czyli taki, który uwzględnia ciężar ciała i jego dynamikę.
Nie narzucamy schematów. Tworzymy warunki, w których dziecko może samo eksplorować i wyrażać muzykę poprzez ruch.
Was rodziców, również zapraszam do aktywnego uczestnictwa własnym ciałem- poruszajcie się razem ze mną, obserwujcie dziecko i podążajcie za jego inicjatywą. Wasza obecność i otwartość na taki sposób działania wzmacniają poczucie bezpieczeństwa dziecka i wspierają jego rozwój muzyczny oraz ruchowy.
"Nie ma, nie ma – jest" – co to właściwie znaczy?
To pytanie pewnie pojawia się w Waszych głowach, gdy podczas zajęć śpiewamy te proste słowa.
"Nie ma, nie ma - jest" to moment, w którym pomagamy dziecku "osadzić się" w centrum tonalnym danej skali.
Wprowadzane podczas zajęć słowa mają ogromne znaczenie dla rozwoju muzycznego, ale tylko wtedy, gdy są zakorzenione w konkretnym dźwięku danej tonalności. Dlatego zawsze poprzedza je krótka piosenka wykonywana na sylabie neutralnej „pam", która wprowadza dziecko w konkretną tonalność.
Dopiero na tej bazie "nie ma, nie ma - jest" nabiera sensu muzycznego. Samo wypowiadanie tych słów, bez odniesienia do konkretnego dźwięku, nie wnosi wartości muzycznej - pozostaje jedynie formą zabawy. A naszym celem jest świadome budowanie słuchu muzycznego i poczucia tonalności.
Dlatego tak ważne jest dla mnie włączanie Was w ten proces - wspólne śpiewanie centrum tonalnego, używanie różnych zwrotów, a czasem także sylab neutralnych. To właśnie dzięki temu dzieci mają szansę naprawdę usłyszeć, poczuć i zrozumieć muzykę.
Na zakończenie
Drodzy Rodzice, dziękuję Wam za zaufanie i za to, że jesteście z nami w tej muzycznej podróży. Każde Wasze spotkanie z dzieckiem na zajęciach to inwestycja w jego rozwój - nie tylko muzyczny, ale i emocjonalny, społeczny, ruchowy.
Cieszę się, że mogę być częścią tej drogi.
Obserwujcie swoje dzieci z ciekawością, bez oceniania i porównywania do innych dzieci na zajęciach. Zauważajcie ich małe reakcje, nawet te przypadkowe. Niech Wasz dom na codzień nie będzie twierdzą ciszy. Śpiewajcie dla nich różnorodne piosenki nawet te improwizowane. Słuchajcie różnorodnej muzyki od dziecięcej, ludowej, country, jazzu, rocka, klasycznej, filmowej. Na Panelu Artyz przygotowaliśmy dla Was piosenki i melodie, aby pomóc Waszemu rozwojowi - odtwarzają śmiało nasze treści stymulujące ich rozwój muzyczny. Pozwólcie dzieciom doświadczać muzyki w ich własny, naturalny, autentyczny sposób.
Z muzycznym pozdrowieniem,
Małgosia Markiewicz